Nawiążemy współpracę z: ginekolog, pediatra, dentysta, ortopeda, internista, laryngolog.
Zainteresowane osoby prosze o kontakt ewa@financialrepublic.org.uk lub tel. 07958573200

Wpisy z tagiem ‘Przesuwanie wzroku i kołysanie’


Przesuwanie wzroku i kołysanie cz. II

Autor: admin
10 lutego 2010

Jedna z najlepszych metod jaką dotychczas odkryliśmy polega na świadomym naśladowaniu nieświadomych przesunięć oka występujących w normalnym oku i na doświadczaniu poruszających się obrazów wytworzonych przez takie przesunięcia. Bez względu na to czy oko jest bez wad, czy z wadami refrakcji, świadomie wykonywane przesunięcia wzroku i kołysanie stanowią wielką korzyść i pomoc dla oka. Nie tylko oczy z wadą wzroku, ale także normalnie widzące ulegają poprawie dzięki takim ćwiczeniom. Przy wadach wzroku przesuwanie (jeżeli jest prawidłowo wykonywane) daje oczom relaks i wypoczynek w stopniu równie wielkim jak palming, i zawsze zmniejsza lub koryguje błąd refrakcji.
Oko bez wady wzroku nigdy nie próbuje zatrzymać się na jednym punkcie przez czas dłuższy od jednej sekundy, a gdy się przesuwa, to zawsze widzi gorzej poprzedni punkt fiksacji. Gdy oko przestaje się szybko poruszać i widzieć gorzej przesunięty punkt, wzrok także przestaje być prawidłowy, kołysanie zostaje zatrzymane lub wydłużone, a czasami odwrócone. To są kluczowe zagadnienia przy leczeniu za pomocą przesuwania wzroku.
Żeby zobaczyć poprzedni punkt fiksacji jako gorszy, oko z wadą wzroku musi patrzeć znacznie dalej od niego, niż oko o normalnym wzroku. Jeżeli oko przesuwa się na przykład tylko o 0,6 cm, może widzieć poprzedni punkt fiksacji równie dobrze, albo równie źle jak przedtem i zamiast rozluźnienia oczu osiąganemu dzięki przesuwaniu, jego napięcie będzie wzrastać, nie pojawi się kołysanie, zaś ostrość widzenia obniży się. Z odległości kilkunastu centymetrów oko może być zdolne do „odpuszczenia pierwszego punktu fiksacji i jeżeli ten punkt nie będzie utrzymywany przez okres dłuższy od jednej sekundy, dzięki przesuwaniu wytworzy się stan rozluźnienia oka i tym samym będzie możliwe odczuwanie stworzonej iluzji kołysania. Uzyskane korzyści są tym większe im krótsze przesunięcia, ale nawet bardzo długie przesuwanie — trzy i więcej stóp — pomaga tym, którzy nie mogą osiągnąć krótszej odległości.
Z drugiej strony, gdy ktoś jest już zdolny do wykonywania krótkich przesunięć, długie przesunięcia pogarszają wizję. Kołysanie jest potwierdzeniem tego, że przesuwanie zostało wykonane poprawnie i gdy się pojawia, widoczność zawsze ulega poprawie. Możliwe jest przesuwanie bez poprawy wzroku, ale nie można wytworzyć złudzenia kołysania bez poprawy; gdy będzie można to zrobić przy długich przesunięciach, należy stopniowo skracać zakres ruchu, aż dana osoba będzie mogła wykonać przesuwanie z góry do dołu najmniejszej literki na tablicy, czy gdziekolwiek i w tym czasie utrzymywać kołysanie. Później może stać się zdolna do uzyskania świadomości pozwalającej na postrzeganie kołysania liter bez świadomego przesuwania.
Bez względu na wielkość wady wzroku zawsze możliwe jest przesuwanie i doświadczenie kołysania, tak długo jak długo poprzedzający punkt fiksacji wzroku jest gorzej widoczny. Nawet diplopia i poliopia (podwójne i wielokrotne widzenie, każde z osobna) nie stanowią przeszkody (w pewnej mierze) w poprawie wzroku. Przeważnie oko z wadą wzroku jest zdolne do przesunięć z jednej strony tablicy Snella na drugą lub z punktu powyżej tablicy do punktu poniżej niej, oraz do zaobserwowania, że w pierwszym przypadku tablica wydawała się poruszać z boku na bok, podczas gdy w drugim przypadku wydawała się poruszać w pionie.
Pacjenci cierpiący z powodu wysokiego stopnia fiksacji peryferyjnej, aby zobaczyć pierwszy punkt fiksacji jako gorszy podczas ćwiczenia przesuwania, będą potrzebowali skorzystać z niektórych metod opisanych w rozdz. 8. Jednakże z reguły osoby, które nie mogą widzieć „gorzej” z odległości, mogą to łatwo robić z bliska, jako że wzrok z tej odległości jest najlepszy nie tylko w krótkowzroczności, ale równie często przy dalekowzroczności. Gdy odczucie kołysania zostanie wytworzone z bliska, odległość może być stopniowo powiększana, aż do momentu gdy ta sama rzecz będzie odczuwana z odległości 20 stóp.
Jako sposób rozluźnienia i relaksacji oczu, poza ich zamknięciem, czy też palmingiem, kołysanie i przesuwanie wzroku jest najbardziej owocną metodą. Dzięki tej metodzie przeplatanej z relaksacją oczu i późniejszym naprzemiennym przesuwaniem, osoby z bardzo poważnymi wadami wzroku osiągały czasami chwilowe lub trwałe wyleczenie w ciągu kilku tygodni.
Przesuwanie można wykonywać szybko lub powoli, stosownie do stanu widzenia. Początkowo, przy szybkim przesuwaniu może wystąpić napięcie, a wtedy punkt z którego się przesuwamy nie będzie widziany gorzej i nie uzyska się efektu kołysania. W miarę postępów szybkość może ulec zwiększeniu. Przeważnie jednak nie można doświadczyć kołysania, jeśli przesuwanie jest szybsze niż dwa, trzy razy na sekundę.
Do kołysania z reguły może być użyty mentalny obraz litery w sposób równie dobry jak rzeczywistej litery na tablicy. Dla niektórych osób odwrotna sytuacja też jest prawdziwa, ale dla większości ludzi kołysanie literą w umyśle jest łatwiejsze niż z faktycznym obrazem. Gdy staje się to wykonalne, łatwiej jest potem wykonać kołysanie literami na tablicy Snella. Dzięki zamiennemu stosowaniu kołysania umysłowego i wizualnego, czasami uzyskuje się błyskawiczne postępy. Gdy tylko ulegnie poprawie stopień relaksacji, kołysanie umysłowe może zostać skrócone, aż do wyobrażenia sobie kołysania literą o wielkości gazetowej kropki. Gdy staje się to możliwe, okazuje się być łatwiejsze od kołysania większą literą, zaś wiele osób osiąga w ten sposób ogromne korzyści.
Bez względu na to jak wielki jest błąd refrakcji, wszyscy uzyskują częściową albo całkowitą poprawę wzroku (co zostaje wykazane przez retinoskop) przynajmniej przez okres sekundy, w chwili gdy udaje się im zastosować z powodzeniem przesuwanie i kołysanie. Czas poprawy może być tak krótki, że dana osoba może nie być tego świadoma, ale staje się dla niej możliwe wyobrażenie sobie ostrego widzenia i dzięki temu staje się możliwe utrzymanie stanu relaksacji na tyle długo by dotarła do niej świadomość poprawionej ostrości wzroku. Na przykład po okresie patrzenia w bok od tablicy dana osoba może z powrotem spojrzeć na wielkie C i chwilowo (ok. sekundy) błąd refrakcji może być zmniejszony, bądź skorygowany, co wykaże retinoskop. Jeszcze wtedy może nie pojawić się świadomość poprawionej wizji. Jednakże poprzez wyobrażenie wielkiego C jako widzianego lepiej, osiągnięty stopień relaksacji może być wystarczająco przedłużony w czasie, aby stał się dostrzegalny poprzez swoje efekty.
Gdy mentalne, czy wizualne kołysanie jest wykonywane z powodzeniem, można stać się świadomym poczucia relaksacji jako ogólnego kołysania. To wrażenie odnosi się do każdego obiektu, który pojawi się w naszej świadomości. Ruch może zostać wyobrażony w każdej części ciała do której skierujemy naszą uwagę. Może być też skierowany w stronę krzesła na którym się siedzi lub nakierowany na jakikolwiek przedmiot w pokoju, albo gdziekolwiek, gdzie tylko można sięgnąć pamięcią. Budynki, miasto, cały świat może zostać rozkołysany. Dana osoba będąc świadoma tego „uniwersalnego kołysania” może zapomnieć o obiekcie od którego rozpoczęła kołysanie, ale tak długo jak długo jest utrzymywana zdolność utrzymywania ruchu w kierunku przeciwnym do pierwotnego ruchu oczu, albo ruchu wyobrażonego w umyśle, stan relaksacji pozostanie utrzymany. Jeżeli jednak zmieni się kierunek wystąpi napięcie. Wyobrażenie uniwersalnego kołysania nie jest trudne przy zamkniętych oczach i niektórzy szybko potrafią to robić także z otwartymi oczami. Później uczucie relaksacji, które towarzyszy kołysaniu, może być odczuwane bez świadomości tego ostatniego, ale kołysanie zawsze się pojawi gdy o nim pomyślimy.
Stan napięcia stanowi jedyną przyczynę przeszkadzającą w kołysaniu. Niektórzy wkładają dużo wysiłku w to, aby kołysać literami. Takie wysiłki są zawsze przeszkodą. Oczy i umysł nie kołyszą literami, ale same się kołyszą. Oko może przesuwać się spontanicznie. Jest to praca mięśni kierowana motorycznymi impulsami, ale kołysanie harmonizuje z naturalnym przesuwaniem wzroku. Ono nie powoduje relaksacji, ale jest jej rezultatem; chociaż samo w sobie nie posiada wartości, jest podobnie jak kropka bardzo cenną wskazówką pozwalającą stwierdzić czy stan relaksacji pozostaje utrzymany.

Przesuwanie wzroku i kołysanie cz. I

Autor: admin
10 lutego 2010

Gdy oko o normalnym wzroku patrzy na literę, bez względu na to czy jest ona daleko czy blisko, może się wydawać, że litera pulsuje, albo porusza się w różnych kierunkach: na boki lub z dołu do góry, czy w obu tych kierunkach. Jeśli przenosi się wzrok z litery na literę lub z jednej strony litery na jej drugi brzeg, to nie tylko litera, ale nawet cała linia liter, czy tablica może sprawiać wrażenie przesuwania się. Ten pozorny ruch wynika z przesuwania się oka i zawsze jest skierowany w przeciwnym kierunku do ruchu oka.
Jeśli ktoś patrzy na szczyt litery, litera znajduje się poniżej linii wzroku i dlatego wydaje się poruszać w dół. Jeśli ktoś patrzy na podstawę litery, litera jest powyżej linii widzenia i wydaje się poruszać do góry. Jeśli ktoś patrzy na lewo od litery to jest na prawo od linii widzenia i sprawia wrażenie poruszenia się w prawo. Patrząc na prawo, litera jest na lewo od linii wzroku i wydaje się zmierzać na lewą stronę.
Osoby o normalnym wzroku rzadko są świadome tej iluzji i mogą mieć trudności z jej doświadczeniem, lecz w każdym przypadku z jakim miałem do czynienia, po upływie pewnego czasu można to było zademonstrować. Przy wadach wzroku litery mogą wydawać się nieruchome, albo nawet poruszać się w tym samym kierunku co oko.
Dla oka niemożliwe jest zatrzymanie się w jednym miejscu przez czas dłuższy od jednej sekundy. Jeżeli tego spróbujemy, wytworzy się napięcie i widok stanie się nieostry. Można to łatwo udowodnić poprzez próbę utrzymania spojrzenia na jednej części litery przez wystarczająco długi okres czasu. Bez względu na to jak dobry byłby wzrok, widok zacznie się zamazywać, rozpraszać bardzo szybko i czasami wysiłek włożony w próbę utrzymania tego stanu spowoduje ból. W przypadku nielicznych wyjątkowych osób, obserwowany punkt może wydawać się utrzymywany w nieruchomym polu widzenia przez dostateczną ilość czasu i dana osoba może myśleć, że utrzymuje nieruchome spojrzenie, ale wynika to tylko z tego, że ruchy oka są tak szybkie, iż widziane obiekty wydają się tym samym symultanicznie nakładającymi się obrazami.
Gdy wzrok jest prawidłowy ruchy oka nie są widoczne, ale bezpośrednie badanie oftalmoskopem zawsze może je wykazać. Przy badaniu jednego oka, w czasie gdy drugie spogląda na małą powierzchnię wprost przed sobą, badane oko (które podąża za ruchem drugiego) wykonuje ruchy w różnych kierunkach po zmieniającej się orbicie, z góry na dół, z dołu do góry oraz na boki. Przy normalnym wzroku te ruchy są niezmiernie szybkie i nie towarzyszą mu żadne objawy wysiłku. W przeciwieństwie do tego, przesuwanie oka z wadą wzroku jest wolniejsze, zakres ruchów obszerniejszy, przesunięcia są gwałtowne, urywane i wykonywane z objawami wysiłku.
Wykazano także, że oko jest zdolne do tak szybkich ruchów, że oftal-moskop nie jest w stanie ich zarejestrować. Prawidłowo widzące oko może odczytać czternaście liter na dolnej linii tablicy Snella z odległości dziesięciu lub 15 stóp, w przyćmionym świetle, tak szybko, że wydaje się jakby to było wykonane w jednej chwili. Ponadto należy dodać, że aby rozpoznać litery w takich warunkach, trzeba wykonać około czterech przesunięć oka na każdej literze. Gdy patrzymy z bliska, nawet gdy tylko jedna część litery jest dobrze widziana, możemy ją rozpoznać, ale z daleka rozpoznanie litery bez wykonania przesunięć oka z góry na dół i z boku na bok jest niemożliwe. Trzeba ponadto dokonać przesunięć wzroku z litery na literę, robiąc w czasie jednej sekundy około siedemdziesięciu przesunięć.
Linia z małymi literami na tablicy Snella ma mniej niż stopę długości i 0,6 cm wysokości i wymaga około siedemdziesięciu przesunięć na sekundę, aby zobaczyć ją całą, w jednej chwili. Potrzeba wielu tysięcy ruchów oka, aby zobaczyć obszar wielkości ekranu w kinie, ze wszystkimi jego detalami, takimi jak osoby, zwierzęta, drzewa, itd. Żeby zobaczyć szesnaście takich powierzchni na sekundę, jak to robimy w kinie, potrzebna jest niewyobrażalna szybkość ruchów oka.
Nie tylko ludzkie oko i umysł są zdolne do takiej szybkości działania, jednak aby działo się to bez napięcia i wysiłku, z maksymalną efektywnością, zarówno oko, jak i umysł muszą być w stanie rozluźnienia. Wprawdzie każdy ruch oka powoduje błąd refrakcji, jednak gdy ruch jest nieznaczny to błąd jest minimalny. Z reguły przesunięcia są tak szybkie, że nie pozostają na tyle długo, aby wady refrakcji mogły być wykryte za pomocą retinoskopu. Ich obecność może zostać dostrzeżona dopiero po zredukowaniu szybkości ruchów do czterech-pięciu na sekundę. Czas podczas którego oko jest w stanie rozluźnienia jest znacznie dłuższy od czasu, w którym występuje błąd refrakcji. Dlatego też przy normalnych przesunięciach oka błędy refrakcji nie wykazują swojej obecności. Im szybsze są nieświadome przesunięcia oka, tym lepsza jest wizja, ale jeżeli ktoś usiłowałby być świadomym zbyt szybkich przesunięć, wytworzy stan napięcia.
Niezbędnym warunkiem prawidłowego widzenia jest nieustanne przesuwanie oka i te przesunięcia są uderzającą ilustracją mentalnej kontroli niezbędnej w procesie prawidłowego widzenia. Proces ten wymaga doskonałej umysłowej kontroli aby przeanalizować tysiące myśli i wrażeń w ciągu sekundy, zaś każdy punkt fiksacji (zatrzymania wzroku) musi być przemyślany oddzielnie, ponieważ niemożliwe jest myślenie o dwóch rzeczach lub dwóch częściach jednej rzeczy naraz. Oko z wadą wzroku usiłuje dokonać rzeczy niemożliwej poprzez patrzenie skoncentrowane na jednym punkcie przez wystarczająco długi czas — to znaczy poprzez gapienie się. Gdy patrzy na nieznaną literę i nie widzi jej, przedłuża wpatrywanie się w nią z wysiłkiem zmierzającym do jej lepszego zobaczenia. Takie zmagania zawsze skazane są na niepowodzenie i stają się znaczącym czynnikiem doprowadzającym do wady wzroku.