Nawiążemy współpracę z: ginekolog, pediatra, dentysta, ortopeda, internista, laryngolog.
Zainteresowane osoby prosze o kontakt ewa@financialrepublic.org.uk lub tel. 07958573200


Centralna fiksacja

Autor: admin
10 lutego 2010

Oko jest miniaturową kamerą, w wielu przypadkach działającą w taki sam sposób, jak nieożywiony aparat używany w fotografii. Jednakże pod jednym względem te dwa instrumenty dzieli olbrzymia różnica. Czułość kliszy fotograficznej jest równa w każdym jej miejscu, z drugiej zaś strony, siatkówka oka posiada punkt maksymalnej czułości, a każda inna jej część proporcjonalnie do oddalenia od tego punktu jest coraz mniej czuła. Ten punkt maksymalnej czułości nazywa się fovea centralis, czyli dokładnie: „dołek centralny”.
Budowa siatkówki — bardzo delikatnej membrany, której grubość waha się od 1,5-3 mm —jest bardzo złożona. Składa się z ośmiu warstw, z których tylko jedna jest zdolna do odbioru bodźców wzrokowych. Ta warstwa jest pokryta miniaturowymi pręcikami, różnymi w formie i w zróżnicowany sposób rozmieszczonymi. W centrum siatkówki znajduje się niewielkie okrągłe wzniesienie, znane — od zabarwienia jakie przybiera po śmierci i czasami w życiu — macula lutea, czyli żółta plamka. W centrum, plamki znajduje się fovea, głębokie wklęśnięcie o ciemnym zabarwieniu. W środku tego zagłębienia nie ma pręcików, zaś ciałka stożkowe są wydłużone i bardzo blisko ściśnięte. Pozostałe warstwy siatkówki stają się w tym miejscu bardzo cieniutkie albo w ogóle zanikają, tak że stożki są pokryte ich ledwie dostrzegalnym śladem. Poza centrum fovea, stożki stają się grubsze i liczniejsze i są przemieszane z pręcikami, których liczba wzrasta w pobliżu granic siatkówki.
Dokładne działanie tych pręcików i stożków nie zostało wyjaśnione, ale jest faktem, że w centrum fovea, gdzie wszystkie elementy, oprócz stożków i związanych z nimi komórek ulegają zanikowi, znajduje się miejsce najostrzejszego widzenia. W miarę oddalania się od tej plamki, ostrość widzenia gwałtownie maleje. Dlatego też oko o wzroku normalnym widzi tylko część każdej rzeczy najlepiej, zaś inne części gorzej, proporcjonalnie do ich oddalenia od punktu maksymalnej ostrości. Zmiany powyższego pozwalają stwierdzić organiczną lub czynnościową utratę centralnej fiksacji.
Przy normalnym wzroku czułość fovea jest w normie, lecz przy wadach wzroku, bez względu na ich przyczyny, czułość fovea’y jest obniżona, tak że oko widzi równie dobrze albo nawet lepiej innymi partiami siatkówki. Wbrew powszechnym mniemaniom, część obrazu dobrze widzianego przy normalnym wzroku jest wyjątkowo mała. Podręczniki podają, że z odległości dwudziestu stóp z pełną ostrością można widzieć tylko powierzchnię o średnicy 1,2 cm, ale każdy kto próbował z tej odległości widzieć w całości małe literki na tablicy Snella (których średnica może być nawet mniejsza niż 1,2 cm) natychmiast wykazuje krótkowzroczność.
Przyczyną dysfunkcji w centrum widzenia jest napięcie umysłowe, ponieważ każdy przypadek nieprawidłowej pracy oka, zarówno jego funkcji, jak i wad organicznych, łączy się z umysłowym stanem napięcia i przez to musi być połączony z utratą centralnej fiksacji. Jeżeli umysł znajduje się pod napięciem, oko z reguły staje się mniej lub bardziej ślepe. W pierwszej kolejności nieświadome staje się centrum widzenia, częściowo lub całkowicie, stosownie do stopnia napięcia. Jeżeli stan napięcia jest odpowiednio wysoki, siatkówka może być w całości lub częściowo uszkodzona. Jeżeli wystąpiła wada w centralnym widzeniu i stało się ono całkowicie lub częściowo niemożliwe, niemożliwe jest dobre widzenie punktu, na który skierowany jest wzrok — najlepiej widoczne nie są bynajmniej obiekty widziane na wprost, ponieważ wrażliwość siatkówki stała się taka sama we wszystkich jej miejscach lub (by to lepiej określić) stała się lepsza w innym obszarze niż w swoim centrum. Z tego powodu we wszystkich rodzajach wad wzroku, nie można najlepiej widzieć tego na co się aktualnie patrzy.
Takie uwarunkowanie jest czasami na tyle ekstremalne, że dana osoba może patrzeć tak daleko od oglądanego obiektu, na ile jest to możliwe i dopiero wtedy widzi go na tyle dobrze, jakby patrzyła nań na wprost. W przypadku jednej z moich pacjentek posunęło się to do tego stopnia, iż mogła ona widzieć jedynie poprzez krawędź siatkówki w pobliżu nosa. Innymi słowy nie mogła widzieć swoich palców na wprost twarzy, lecz dopiero wtedy, gdy znajdowały się na zewnątrz od oka. Pacjentka miała niewielki błąd refrakcji wykazujący (jak to jest w przypadku każdej wady refrakcji) zewnętrzną fiksację. Napięcie, które wytworzyło jedną wadę było jednak różne od stanu napięcia będącego przyczyną drugiej z wad. Pacjentka była badana zarówno w Stanach, jak i w Europie przez specjalistów, którzy upatrywali przyczyn jej niedowidzenia w chorobie nerwu wzrokowego lub w mózgu. Przywrócenie wzroku poprzez relaksację udowodniło, że choroba była spowodowana pospolitym napięciem umysłowym.
Nawet niewielka nie-centralna fiksacja, jest na tyle nienaturalna, że może w równym stopniu spowodować ból i dyskomfort w ciągu kilku sekund przy próbie widzenia obszaru 8-10 cm2 z odległości dwudziestu stóp (lub mniejszej), jak i 2 cm2 przy bliskim widzeniu. W tym samym czasie retinoskop wykaże błędy refrakcji. Jeżeli taki rodzaj napięcia stanie się nawykiem, doprowadzi do wszelkiego rodzaju zmian chorobowych oka, stając się źródłem większości kłopotów ze wzrokiem zarówno mających podłoże czynnościowe, jak i organiczne. W stanach przewlekłych dyskomfort i ból może przestać się pojawiać i jego zaistnienie u osoby, która zaczyna leczenie może być znakiem zachęcającym do pracy.
Gdy oko posiada zdolność do centralnej fiksacji, posiada nie tylko nieskazitelny wzrok, ale jest ciągle wypoczęte i może być używane bez zmęczenia przez nieograniczoną ilość czasu. Jest spokojne i otwarte, nie zauważa się nerwowych poruszeń, przy patrzeniu na odległość obydwie osie widzenia są równoległe. Innymi słowy nie ma mięśniowych niedo-magań. Ten fakt ogólnie jest nieznany. Fachowa literatura stwierdza, że niedomagania mięśniowe zdarzają się w oczach o normalnym wzroku, ale ja nigdy nie widziałem takiego przypadku. Mięśnie twarzy i całego ciała pozostają rozluźnione i gdy opisywany stan jest zwykły i naturalny nie ma zmarszczek lub ciemnych podkówek wokół oczu. W przeciwieństwie do tego w większości przypadków złej fiksacji oko szybko ulega zmęczeniu i ten stan wyraża się napięciem i wysiłkiem na twarzy. Przy pomocy oftalmoskopu (przyrządu za pomocą którego obserwuje się wnętrze oka), można stwierdzić, że gałka oczna porusza się w nieregularnych interwałach z jednej strony na drugą, pionowo lub w innych kierunkach. Te ruchy są czasem na tyle widoczne, że można je odkryć podczas zwykłego badania, wykazując czasem podobieństwo do oczopląsu. Można także odnotować nerwowe poruszenia powiek, zarówno przy normalnym badaniu, jak i przez delikatne dotknięcie powieki przy patrzącym równocześnie drugim oku. Osie widzenia obu oczu nigdy nie są równoległe, zaś ich odejście od stanu normalnego może być na tyle znaczące, iż bywa przyczyną wytworzenia się zeza. Zaczerwienione spojówki i krawędzie powiek, łzawienie, zmarszczki i cienie wokół oczu są innymi symptomami odśrodkowej fiksacji.
Odśrodkowa fiksacja jest objawem napięcia i jest leczona przez wszystkie metody zmniejszające napięcie, ale w niektórych przypadkach wyleczenie następuje natychmiast po uzyskaniu zdolności wykazania zjawiska centralnej fiksacji w oku.
Podczas doświadczalnego wykazywania pacjentowi faktu, że nie widzi najlepiej tam gdzie aktualnie patrzy, ale patrzy tam gdzie jest wystarczająca odległość od punktu, który chciałby zobaczyć i że patrząc bezpośrednio na punkt pożądany widzi go gorzej, pacjent w pewnym stopniu staje się zdolny do zredukowania odległości dzielącej go od punktu pożądanego patrzenia i miejsca faktycznego skierowania wzroku, aż do chwili gdy może bezpośrednio widzieć szczyt małej litery wyraźnie, zaś jej dół gorzej lub patrząc na dół litery widzieć jej szczyt gorzej.
Im mniejsza jest litera oglądana w ten sposób lub im mniejsza jest odległość, z jakiej pacjent patrzy na fragment litery widząc pozostałą jej część niewyraźnie, tym większy jest stopień relaksacji i tym lepszy wzrok. Gdy już możemy patrzeć na dół litery i widzieć gorzej jej szczyt lub patrzeć na szczyt i widzieć jej dół gorzej, osiągamy możliwość widzenia litery doskonale czarnej i wyraźnej. Początkowo taki stopień widzenia będzie się pojawiał jedynie w przebłyskach: litera pojawi się wyraźnie na moment po czym rozpłynie się. Ale stopniowo dzięki ciągłym ćwiczeniom centralna fiksacja stanie się nawykiem.
Większość ludzi patrząc na dół wielkiego C na tablicy Snella z łatwością widzi szczyt litery gorzej, ale w nielicznych przypadkach nie tylko jest to niewykonalne, ale również niemożliwe staje się odnalezienie takiej odległości, z której byłyby widoczne największe litery. Te ekstremalne przypadki wymagają czasami specjalnego potraktowania. Po pierwsze trzeba pokazać takim osobom, że wcale nie widzą najlepiej w momencie, wpatrywania się w punkt (literę), a potem pomóc im widzieć dany obiekt gorzej w momencie, gdy patrzą obok niego, niż w chwili gdy nań spoglądają bezpośrednio. Pomocne okazało się użycie silnego światła, jako jednego z punktów fiksacji lub dwóch świateł oddalonych o pięć lub dziesięć stóp. Osoba patrząca z poza światła, będzie mogła z łatwością widzieć je jako mniej jasne, niż w procesie niewyraźnego widzenia czarnej litery przy patrzeniu obok niej. W następstwie tego stanie się łatwiejsze gorsze widzenie litery przy patrzeniu „nie — na wprost” niej. W poniżej przedstawionym przypadku ta metoda została z powodzeniem zastosowana.
Kobieta o wzroku 3/200 relacjonowała, że widzi wielkie C lepiej patrząc na punkt o kilka stóp w bok, niż bezpośrednio na C. Zwracała uwagę na to, że przy tym sposobie patrzenia jej oczy szybko stają się zmęczone, a ostrość widzenia pogarsza się. Została poproszona o patrzenie na jasny obiekt około trzech stóp od tablicy i to przyciągnęło jej uwagę w takim stopniu, że była zdolna widzieć wielką literę gorzej, po czym mogła popatrzeć z powrotem na literę i widzieć ją lepiej. Przekonała się, że może robić jedną z dwóch rzeczy: patrzeć obok i widzieć literę lepiej niż robiła to wcześniej, albo patrzeć obok i widzieć ją gorzej. Następnie nauczyła się widzieć gorzej litery przy spoglądaniu obok nich na odległość trzech stóp. Później mogła sukcesywnie skracać dystans do dwóch stóp, jednej, piętnastu centymetrów, przy postępującej poprawie widzenia. W końcu mogła patrzeć na dół litery widząc gorzej jej szczyt lub patrzeć na szczyt widząc dół litery gorzej. Dzięki ćwiczeniom stała się zdolna do patrzenia w ten sam sposób na małe litery, aż w końcu czytała linię dziesiątek (linia liter normalnie odczytywana z odległości dziesięciu stóp) z dwudziestu stóp. Tą samą metodą uzyskała zdolność czytania czcionek o rozmiarze 5 pt, początkowo z odległości trzydziestu cm, a później z siedmiu i pół cm. Wyłącznie dzięki tym prostym środkom uzyskała możliwość lepszego widzenia tego na co patrzyła.
Najwyższy stopień odśrodkowej fiksacji ma miejsce w przypadkach wysokiego stopnia krótkowzroczności. Ponieważ w tych przypadkach najlepsze widzenie ma miejsce przy bliskich odległościach to najlepsze wyniki uzyskuje się poprzez praktykę „gorszego widzenia” na tę odległość. Odległość ulega stopniowo powiększeniu, aż staje się możliwe robienie tych ćwiczeń z odległości dwudziestu stóp. Jedna z moich pacjentek mająca dużą wadę bliskowzroczności, relacjonowała, że im dalej patrzy od źródła elektrycznego światła, tym lepiej je widzi, ale dzięki naprzemiennemu patrzeniu na światło z bliska oraz patrzeniu z dala od niego, w krótkim czasie uzyskała zdolność wyraźniejszego widzenia przy patrzeniu bezpośrednim na wprost, niż przy spoglądaniu obok. Później mogła powtarzać to ćwiczenie z odległości dwudziestu stóp i wówczas doświadczyła ogromnego poczucia ulgi. Jak powiedziała: nie ma słów, które mogłyby dostatecznie opisać to uczucie. Każdy nerw wydawał się być zrelaksowany, a uczucie komfortu i rozluźnienia wypełniło jej całe ciało. Wkrótce potem nastąpił szybki postęp. W krótkim czasie posiadła umiejętność patrzenia na część najmniejszych literek tablicy Snella, przy jednoczesnym gorszym widzeniu reszty, a następnie mogła czytać litery z odległości dwudziestu stóp.
Na podobnej zasadzie na jakiej poparzone dziecko boi się ognia, niektóre osoby korzystają ze świadomego ćwiczenia „gorszego widzenia”.
Dzięki zdobytej wiedzy o tym w jaki sposób powstały ich wady wzroku, w sposób świadomy unikają nieświadomego napięcia, które spowodowało te wady. Gdy stopień odśrodkowej fiksacji nie jest na tyle wielki, żeby nie mógł ulec powiększeniu, to z powodu nabytej wiedzy o tym, jak można ją powiększać. Gdy ktoś świadomie pogarsza swój wzrok i powoduje dyskomfort, a nawet ból, poprzez usiłowanie zobaczenia wielkiego C lub całej linii liter równie dobrze w tym samym czasie, poprzez to uzyskuje większą zdolność do skorygowania nieświadomego wysiłku oka skierowanego na próbę widzenia wszystkich części małej powierzchni wyraźnie i jednocześnie zarazem.
Podczas nauki dobrego widzenia obiektu na który się patrzy, z reguły najbardziej przydatne jest myślenie o punkcie nie obserwowanym bezpośrednio, jako o miejscu widzianym mniej wyraźnie, zamiast myślenia o obiekcie, który chcemy widzieć najlepiej, gdyż przy tym drugim sposobie myślenia, w większości przypadków pojawia się tendencja powiększania się stanu napięcia, w którym oko już pracuje. Tylko wtedy część obiektu może być widziana dobrze, gdy umysł zgodzi się widzieć większość tego obiektu niewyraźnie. Wraz z powiększającym się stopniem relaksacji powiększa się powierzchnia gorzej widzianej części obrazu, aż do momentu gdy najlepiej widziana część stanie się zaledwie punktem.
Ograniczenia widzenia zależą od stopnia centralnej fiksacji. Widząc wszystkie litery tak samo, ktoś może być zdolny do odczytania znaku z odległości pół mili, ale jeśli pomyśli że może zobaczyć jedną literę najlepiej, stanie się zdolny do odczytania małych literek, których istnienia nie podejrzewał. Nadzwyczajny wzrok dzikich ludzi, którzy mogą widzieć nagim okiem obiekty, do zauważenia których większość cywilizowanych ludzi potrzebuje teleskopów jest sprawą centralnej fiksacji. Niektórzy potrafią widzieć pierścienie Saturna lub księżyce Jowisza gołym okiem. Nie wynika to w żadnym stopniu z nadzwyczajnej budowy ich oczu, ale z faktu że osiągnęli wyższy stopień centralnej fiksacji, niż większość cywilizowanych ludzi.
Gdy oko osiąga centralną fiksację zanikają nie tylko wszystkie błędy refrakcji i zaburzenia czynnościowe, lecz także zostaje wyleczonych wiele zaburzeń organicznych. Nie jestem w stanie wyznaczyć ograniczeń tych leczniczych możliwości. Nie chciałbym tutaj wyrokować, że jaskra, katarakta w stadium początkowym oraz syfilityczne zapalenie tęczówki mogłyby zostać wyeliminowane za pomocą centralnej fiksacji, ale jest faktem, że te choroby zanikały z chwilą osiągnięcia centralnej fiksacji. Poprawa była często widoczna już po kilku minutach i w niektórych przypadkach okazywała się trwała. Jednakże trwała poprawa wymaga znacznie przedłużonego leczenia. Wszelkiego rodzaju stany zapalne, włączając w to zapalenie rogówki, tęczówki, spojówki, różnych warstw gałki ocznej, a nawet nerwu wzrokowego, ulegały poprawie dzięki centralnej fiksacji, gdy inne metody wcześniej zawiodły. Infekcje, jak również choroby spowodowane zatruciem białkowym, durem brzusznym, grypą, syfilisem, rzeżączką także wykazywały poprawę dzięki centralnej fiksacji. Nawet w przypadku dostania się ciała obcego do oka, dopóki utrzymywana jest centralna fiksacja, nie występuje zaczerwienienie oraz ból.
Ponieważ centralna fiksacja nie jest możliwa bez kontroli umysłu, centralna fiksacja oka oznacza również centralną fiksację umysłu. To także oznacza zdrowie we wszystkich partiach ciała, gdyż wszystkie czynności organizmu człowieka zależą od umysłu. Nie tylko wzrok, lecz także wszystkie inne zmysły — dotyk, smak, słuch i węch — korzystają z pożytków centralnej fiksacji. Wszystkie życiowe procesy — trawienie, przyswajanie, wydalanie — ulegają poprawie i usprawnieniu. Ustępują czynnościowe i organiczne objawy chorób. Znacznie wzrasta sprawność umysłu. Zaobserwowane dotychczas korzyści osiągnięte dzięki centralnej fiksacji są, krótko mówiąc, na tyle duże i liczne, że winny stać się przedmiotem dalszych badań.

Tagi:

Kategoria: Okulista

Komentowanie wyłączone.