Nawiążemy współpracę z: ginekolog, pediatra, dentysta, ortopeda, internista, laryngolog.
Zainteresowane osoby prosze o kontakt ewa@financialrepublic.org.uk lub tel. 07958573200

Archiwa kategorii ‘Dentysta’


Implantologia to dziedzina, która w ostatnich latach była jedną z najszybciej rozwijających się dziedzin, które powiązane są ze stomatologią. Dzięki temu rozwojowi praktycznie każdy, kto w dowolnym wieku utraci całość lub część uzębienia, może je w pewnym sensie odzyskać, decydując się na wstawienie implantów.

Czym jest implant? Implant dentystyczny to śrubka, która zrobiona jest z tytanu. Śrubka ta może mieć długość od mniej więcej ośmiu do szesnasty milimetrów. Jej grubość kształtuje się w granicy od dwóch i pół milimetra do sześciu milimetrów. Wszystko zależy od wielkości zęba, który ta śrubka oraz jej „obudowa” będzie miała zastępować. Leczenie implantologiczne polega na tym, by w odpowiedni sposób wszczepić tytanowi implant. Śruba, zrobiona z tytanu, zostaje przytwierdzona do kości szczęki, po czym następuje tzw. osteointegracja- biologiczne i mechaniczne połączenie się implantu z kością szczęki. Na tak przygotowanym gruncie na implancie tym odtwarza się ząb, który został utracony.

Leczenia implantologicznego nie da się niestety przeprowadzić w ciągu jednej czy dwóch wizyt. Jest to niestety proces czasochłonny. A wszystko dlatego, że integracja wszczepionego w kość implantu trwać może mniej więcej od trzech do sześciu miesięcy. Oczywiście etap protetyczny jest już krótszy- odbudowa zęba na implancie nie wymaga zbyt wiele pracy. Zabieg implantacji jest zabiegiem, do którego stosuje się znieczulenie miejscowe, o takiej mocy jak przy usuwaniu zęba. Nie jest zatem zbytnio bolesnym przeżyciem. Jest również zabiegiem stosukowo bezpiecznym. Niektórzy lekarze twierdzą nawet, że jest on dużo bardziej bezpieczny, niż niektóre typowe zabiegi dentystyczne. Implant jest bowiem całkowicie sterylny i nie wywołuje żadnych alergii ani nie stanowi zagrożenia związane z pojawieniem się bakterii w naszej jamie ustnej.

Czy każdy pacjent może mieć wstawiony implant? Niestety nie. Jest kilka powodów, które całkowicie eliminują pacjenta w zakresie możliwości wstawienia implantu. Wśród nich wyróżniamy przede wszystkim choroby psychiczne, układowe, niewyrównaną cukrzycę, zaniki tkanki kostnej czy brak podstawowych nawyków higienicznych. Jednak w niektórych przypadkach, takich jak na przykład palenie papierosów, zła higiena jamy ustnej czy choroby przyzębia wstawienie implantów jest możliwe, jednak dopiero po wyeliminowaniu czynników, które uniemożliwiają wykonanie tego zadania.

Stosowanie implantów statystycznie sprawdza się w 96%, czyli zaledwie 4% implantów nie przyjmuje się- czyli następuje brak integracji implantu z kością. Jest to znikomy odsetek, który świadczy o tym, iż jest to zabieg bezpieczny i zasadniczo zawsze się sprawdza. Jeśli natomiast chodzi o gwarancję wytrzymałości implantu, to trudno dokładnie i jednoznacznie odpowiedzieć. Sam materiał, z jakiego zrobiony jest implant, jest bardzo wytrzymały. Co innego jednak ludzki organizm, w którym implant ten się znajduje. Nikt nie może dać gwarancji na to, że nie dotknie nas jakaś choroba czy uraz, który sprawi, że zmieszczony w naszej szczęce implant może ulec zniszczeniu lub obluzowaniu. Zwykle jednak jeśli pacjent utrzymuje prawidłową higienę jamy ustnej, jeśli regularnie pojawia się na kontrolnych wizytach u lekarza specjalisty, to taki implant bez problemy może wytrzymać nawet 20 lat. Trzeba jednak mieć na uwadze to, co się dzieje w naszej jamie ustnej i każdą nieprawidłowość czy odczucie, że coś się dzieje z naszym implantem należy zgłaszać do lekarza, który nam ten implant zakładał. Wówczas możemy mieć pewność, że dołożyliśmy wszelkich starań, by wytrzymał on jak najdłużej.

Lekarz dentysta to osoba, która zajmuje się stosowaniem wiedzy stomatologicznej w praktyce. Specjalista te zajmuje się leczeniem schorzeń, które dotykają nasze zęby. Ponadto lekarz dentysta zajmuje się leczeniem schorzeń jamy ustnej oraz obszaru nazywanego twarzoczaszką. Tytuł ten w naszym kraju można uzyskać po odbyciu pięcioletnich studiów na jednej z polskich uczelni medycznej (oczywiście na kierunku lekarsko- dentystycznym). Natomiast prawo do samodzielnego wykonywania zawodu otrzymuje się dopiero po tym, jak odbędzie się roczny staż podyplomowy. Proces zdobywania prawa do samodzielnego wykonywania zawodu zakończony jest zdaniem LDEP- Lekarsko- Dentystycznego Egzaminu Państwowego. Wiele osób, a już szczególnie małe dzieci, bardzo boją się wizyty u dentysty. Kojarzy się ona z czymś bardzo nieprzyjemnym. W większości przypadków spowodowane jest to tym, iż pierwsza wizyta u takiego lekarza była przykrą koniecznością, powodowaną ogromnym bólem zęba u dziecka, czy koniecznością wyrywania zębów. Jeśli pierwsza wizyta kojarzyła się tylko i wyłącznie z bólem, oraz nieprzyjemnymi odgłosami, to każda następna wizyta niestety może się z tym samym kojarzyć, przez co chodzenie do dentysty do końca życia może być dla nas bardzo stresujące. Co zatem zrobić, by nie bać się wizyty u dentysty? Przede wszystkim nie należy bać się takiej wizyty. Strach przed lekarzem tylko potęguje nasze negatywne odczucia i ból. Jeśli na przykład chodzi o dzieci, to rodzice często straszą je lekarzem dentystą, jak te są niegrzeczne- to zupełnie niedorzeczne podejście. Powinno się do tematu podejść na spokojnie- porozmawiać z maluchem, wytłumaczyć mu kim jest taki lekarz i dlaczego musimy się u niego pojawić. Poza tym można próbować zamienić wizytę u takiego lekarza w zabawę, w zdobywanie nowych umiejętności, które później nasze dziecko będzie mogło uskuteczniać na swoich lalkach czy zabawkach. To prawda, że leczenie stomatologiczne często niesie ze sobą ból. Dlatego też nie jest wskazane, by od najmłodszych lat okłamywać dziecko, że wizyta u dentysty nie będzie bolała. Zwykle mija się to z prawdą, chociaż lekarze robią co mogą, by ten ból uśmierzyć. Zatem najlepiej jest, by dziecko- a również dorosłego- przygotować na te ból. Staje się on łatwiejszy do zniesienia, jeśli porównamy go do czegoś nam wszystkim znanego: na przykład wstrzyknięte znieczulenie można porównać do ugryzienia komara. I już wiadomo, czego się można spodziewać. Kiedy należy udać się do lekarza dentysty? Zwykle kierujemy się do gabinetu takiego lekarza, kiedy boli nas ząb, lub dzieje się z nim coś dziwnego. Wówczas, działając w pewnym sensie po przymusem, pojawiamy się u takiego specjalisty i prosimy o pomoc. Coraz częściej jednak pojawiają się pacjenci, którzy raz czy dwa razy do roku umawiają się na wizyty czysto profilaktyczne. Badają swoja jamę ustną i zęby tak często, jak tylko można, by zapobiegać powstawaniu jakichkolwiek schorzeń. Taka profilaktyka na pewno przynosi zakładane efekty. Każde schorzenie, każdą dziurkę w zębie można odpowiednio wcześnie wykryć i zająć się jej leczeniem, co na pewno w początkowym stadium rozwoju danej dolegliwości będzie dużo szybsze i co najważniejsze- dużo tańsze. Do takiego lekarza udajemy się również wówczas, gdy chcemy uzupełnić ubytki w zębach, wybielić je, zalakować czy wykonywać wiele innych czynności, które mają za zadania poprawić wygląd i estetykę naszego uzębienia. Poprzez parę prostych tricków lekarz taki może sprawić, że po kilku wizytach nasz uśmiech będzie olśniewał, a zęby będą wyglądały lepiej niż zwykle.

Lekarz w Londynie

Autor: admin
1 lutego 2010

Lekarz w Londynie

Historia wiertarki dentystycznej

Autor: admin
29 stycznia 2010

Wiertarka dentystyczna jest urządzeniem, którego nie lubi chyba nikt – no, chyba, że jest dentystą. Niektórym ludziom już na sam odgłos pracy tego urządzenia przechodzą ciarki po plecach. Pomyślmy jednak – co by było, gdyby wiertarki dentystycznej nigdy nie wynaleziono? Próchnica zębów jest chorobą, która nie omija nawet tych, którzy naprawdę starają się jej zapobiec – w krajach uprzemysłowionych zapada na nią 60 – 90 % dzieci i niemal wszyscy dorośli. Nie leczona próchnica nie daje początkowo żadnych objawów – ale w pewnym momencie jej skutki robią się naprawdę nieprzyjemne – a ostatecznym jej rezultatem bywa koszmarny ból i całkowite zniszczenie zęba. Jeśli chodzi o to ostatnie, to pół biedy, gdy jest to tylko jakiś pojedynczy ząb – ale próchnica (a ściśle mówiąc, bakterie, które ją wywołują) lubi przenosić się z jednego zęba na pozostałe. Gdyby próchnicy nie można było w porę usuwać, już młodzi ludzie mieliby poważne ubytki w szczękach, a starsi byliby całkowicie bezzębni. Od jak dawna znany jest zabieg, który potocznie nazywa się borowaniem zęba? Niemal wszyscy przekonani są o tym, że do stosunkowo niedawnych czasów jedyną metodą „leczenia” zębów było po prostu ich wyrywanie. Okazuje się jednak, że nie jest to prawda. Naukowcy z Uniwersytetu Stanu Kansas znaleźli w Pakistanie dziewięć czaszek, w których zębach trzonowych znaleziono sumie 11 otworów o głębokości dochodzącej do 3,5 milimetra – w jednym przypadku na powierzchniach zwróconych do wnętrza jamy ustnej, co wymagało nie lada zręczności ze strony wiercącego (i dobrej współpracy pacjenta). Badając zawartość radioaktywnego izotopu węgla C14 ustalono, że ich właściciele żyli 5 do 7 tysięcy lat przed narodzeniem Chrystusa. Odkrycie to przesunęło początki stomatologii o 4 tysiące lat wstecz. Jak prehistoryczni dentyści leczyli zęby swoich pacjentów? Zdaniem antropologa Davida Frayera, najprawdopodobniej posługiwali się oni małym łukiem, którego cięciwa obracała krzemienne wiertło (takie wiertło znaleziono w miejscu wykopalisk). Skuteczność tej metody borowania była zaskakująco duża – posługującemu się identycznym narzędziem profesorowi Roberto Macchiarellemu, antropologowi z uniwersytetu w Poitiers (Francja), podczas eksperymentu udało się przewiercić ludzki ząb w mniej niż minutę. Pierwszy nowożytny opis borowania zębów pochodzi z 1427 r. Giovanni d’Arcoli, kierujący katedrą medycyny na Uniwersytecie w Padwie opisał wówczas metodę borowania zębów i wypełniania ich złotem. Generalnie jednak rzecz biorąc, powszechnie stosowaną metodą radzenia sobie z bólem zębów przez setki lat było po prostu ich wyrywanie. Procederem tym trudnili się przodkowie dzisiejszych chirurgów – cyrulicy, a także – jak wszyscy chyba wiemy – zwykli kowale. W XV wieku istniały też wędrujące grupy wyrywaczy zębów. Swoje usługi świadczyli oni głównie na festynach wiejskich, gdzie nierzadko występowali również jako okuliści i składacze złamanych kończyn. Ich zręczność sprawiała, że mieli oni wielu pacjentów i osiągali znaczne dochody. Za datę narodzin współczesnej stomatologii uważa się rok 1728, kiedy to Francuz Pierre Fauchard- wydał książkę „Chirurg dentysta”. Ten sam lekarz opisał również wiertarkę z mechanizmem obrotowym, takim samym jaki buszmeni i starożytni Egipcjanie stosowali do rozniecania ognia, a jubilerzy do obróbki kamieni szlachetnych. Pierwszym człowiekiem, który zastosował takie urządzenie w praktyce był dentysta pierwszego prezydenta USA Jerzego Waszyngtona John Greenwood, który w 1790 r. wykorzystał do rozkręcenia wiertła kołowrotek swej babci. Dokonany w ten sposób zabieg był jednak nader bolesny – nie tylko z powodu samego „dłubania” w zepsutym zębie, ale także z powodu rozgrzewania się końcówki wiertła – a żadnych środków znieczulających w owym czasie przecież nie było. Do powszechnego użytku wiertarki dentystyczne zaczęły wchodzić od roku 1871, kiedy to urządzenie takie zaprezentował angielski dentysta James Morrison. Skonstruowany przez niego przyrząd napędzany był ręcznie przy pomocy korbki i linki przenoszącej napęd. Wiertło pozwalało oczyścić zęby z próchnicy i nadać otworowi taki kształt, aby zmieściła się w nim plomba – którą robiono ze złota lub preparatu cementowego. Maszyny do borowania napędzane za pomocą nożnego pedału spotykane były do około 1930 r. (chociaż podobno jeszcze do niedawna urządzenia takie były na wyposażeniu polskiej armii). Od końca XIX w. zaczęły być one stopniowo wypierane przez maszyny o napędzie elektrycznym. Przez dziesiątki lat borowanie pozostawało jednak długotrwałym i bolesnym zabiegiem. Dolegliwości związane z leczeniem zębów zmniejszyły się dopiero pod koniec lat 60-tych, kiedy to do użytku zaczęły wchodzić wiertarki z napędem turbinowym, których wiertło osiąga prędkość setek tysięcy obrotów na minutę, a do tego jest chłodzone powietrzem lub wodą. Mimo tych udogodnień wizyty u dentysty wciąż pozostają nieprzyjemną koniecznością. Jest to mimo wszystko mniejsza nieprzyjemność, niż ta, jaka związana jest z bólem zębów wywołanym próchnicą. Już bowiem starożytni Rzymianie mawiali : „Ból zęba jest najstraszliwszym ze wszystkich bólów, chyba tylko umieranie może być gorsze”.